Nowości od Resibo – Naturalny Glow!

Resibo to jedna z pierwszych marek, które kilka lat temu zapoczątkowały w Polsce trend na naturalne, wegańskie kosmetyki.  Na szczęście sukces nie sprawił, że marka spoczęła na laurach i odcina kupony od ekotrendu. Prowadzą edukację ekologiczną wśród swoich pracowników i klientów poprzez realizację projektu #ekowyzwania, używają biodegradowalnych opakowań i rozpoczęli proces, którego celem jest zminimalizowanie wykorzystania plastiku. Resibo do produkcji kosmetyków nie używa składników odzwierzęcych, a surowce pozyskiwane są od dostawców z certyfikatami fair trade.

Marka wprowadza także nowe, innowacyjne produkty, których brakuje na półce z kosmetykami naturalnymi, stąd cała seria Glow. W jej skład wchodzą: balsam brązujący SUPERSTAR, balsam rozświetlający MASTERTOUCH oraz największy hicior – krem bb – SELF LOVE. BB CREAM. Zacznę od tego ostatniego, bo to na ten produkt czekałam najbardziej.

Krem bb Resibo ma być idealną propozycją dla osób, które lubią delikatny, rozświetlający makijaż oraz efekt make-up – no make-up. Po tygodniu testowania mogę powiedzieć, że to jeden z lepszych naturalnych kremów bb, jakie testowałam, ale jeszcze nie ideał. Poleciłabym go dla osób z zadbaną skórą (również dojrzałą) bez większych wyprysków, czy przebarwień, które lubią naturalny efekt nawilżonej skóry o wyrównanym kolorycie.  Do wyboru mamy trzy odcienie: light beige (wedłg mnie najładniejszy i idealny dla jasnych cer), natural beige i sunny beige.

Plusy:

  • Skład: mamy tu dużo składników, które wzmacniają i pielęgnują skórę oraz działają przeciwzapanie (ekstrakt z miodunki plamistej, ekstrakt z kurkumy, skwalan roślinny)
  • Daje efekt naturalnie rozświetlonej skóry, ale jest to lekki, zdrowy blask, nic oscentacyjnego
  • Lekkie krycie (dla mnie to zaleta, szczególnie w lecie), naturalny efekt, nie podkreśla zmarszczek, nie tworzy efektu maski
  • To jeden z trwalszych kremów bb, jakie używałam.

Minusy:

  • Tylko 3 odcienie. Dla osób przyzwyczajonych do podkładów mineralnych (lub drogeryjnych) gdzie można wybierać wśród kilkunastu odcieni jest to spore ograniczenie. Kolor, którego używam to Natural Beige, jednak przy oliwkowym odcieniu skóry nie do końca mi on odpowiada. Mieszam go więc z odcieniem Light Beige, który jest jasnożółty, trochę oliwkowy, ale dla mnie niestety za jasny.
  • Słaba ochrona SPF – krem bb zawiera mineralny filtr przeciwsłoneczny SPF 6, mógłby być większy 🙂

Obydwa balsamy zrobiły na mnie świetne pierwsze wrażenie! Oj czuję, że będą stałym elementem moich letnich stylizacji robiąc za naturalną opaleniznę :). Balsam brązujący Superstar to według mnie naturalny rozświetlacz do ciała w formie fluidu. Po wyciśnięciu pierwszej pompki uznałam, że ma bardzo ciemny kolor (!), ale po roztarciu daje efekt opalonej, ujednoliconej skóry i piękny glow, bez dużych drobinek. Duża pojemność (100 ml) sprawia, że można go śmiało stosować na cały dekolt, nogi, lub dla bardziej subtelnego efektu mieszać ze zwykłym balsamem. Balsam Mastertouch ma jaśniejszy, złoty odcień i trochę mniejsze krycie, ale efekt rozświetlenia jest podobny – tafla, bez drobinek. Oba produkty bardzo delikatnie i ładnie pachną i co najważniejsze mają nie tylko upiększające, ale i odżywcze właściwości. Skóra po ich użyciu jest miękka i nawilżona. W tym przypadku minusów nie widzę 🙂

Cena kremu bb – 79 zł

Cena balsamów – 99 zł

 

You may also like

2 komentarze

    1. To prawda, produkt byłby świetny, gdybym trafiła z odcieniem. Dla osób przyzwyczajonych do podkładów mineralnych i drogeryjnych, gdzie łatwo znaleźć odcień idealny, to nie będzie zadowalająca propozycja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *