Pixi Glow Tonic vs. The Ordinary 7% Glycolic Acid

Pixi Glow Tonic vs. The Ordinary 7% Glycolic Acid opinie

Czyli szczera recenzja i porównanie

Zacznę od tego, dlaczego w ogóle warto regularnie używać toniku z kwasem glikolowym. Kwas glikolowy należy do grupy kwasów AHA i występuje naturalnie w trzcinie cukrowej. Spośród kwasów AHA jest on najbardziej efektywny w działaniu, gdyż posiada najprostszą budowę oraz najmniejszą masę cząsteczkową, dzięki czemu wnika w głębsze warstwy skóry. W stężeniach 5 – 15%  kwas glikolowy ma działanie nawilżające, delikatnie złuszczające oraz ujędrniające skórę poprzez pobudzenie aktywności fibroblastów.

Tonik Pixi Glow był moim pierszym tonikiem z kwasem glikolowym i podobnie jak większość osób, która go używa jestem z jego działania zadowolona. Tonik jest przyjemny w stosowaniu, ma delikatny, ładny zapach. Jest bardzo wodnisty, dlatego lepiej nakładać go bezpośrednio na skórę lub używać wacików azjatyckich, które nie pochłaniają dużo produktu.

Stężenie kwasu glikolowego wynosi tu 5%. Ponadto, tonik Pixi ma w składzie wiele substancji łagodzących i nawilżających: aloes, glicerynę, mocznik, cukry, ekstrakt z oczaru wirginijskiego. Nie zawiera alkoholu. Jest tak łagodny dla skóry, że można go używać codziennie. Dzięki bogactwu składników aktywnych, skóra po jego użyciu jest jednocześnie oczyszczona i nawilżona. Po dłuższym stosowaniu widać jeszcze więcej benefitów – faktycznie dodaje blasku cerze. To wszystko tłumaczy, dlaczego ten sztandarowy produkt Pixi tak uzależnia 😉

Jedyną jego wadą może być cena – 55 zł za 100 ml oraz 99 zł za 250 ml.

Na tonik The Ordinary 7% Glycolic Toning Solution skusiłam się z ciekawości, kiedy pojawił się na stronie Douglas’a. Przychodzi zapakowany w butelce z metalową zakrętką (świetne rozwiązanie na podróż) i osobną plastikową zakrętką z precyzyjnym dozownikiem. Zapach toniku jest nieco chemiczny. Produkt The Ordinary ma niższe ph (3,6) niż Pixi (4 – 5). To sprawia, że nie jest tak łagodny, ale jednocześnie jest bardziej skuteczny (niższe ph sprawia, że kwas jest bardziej aktywny). Należy uważać na okolice oka, bo je podrażnia (Pixi stosowałam czasem w tej okolicy i nigdy mnie nie podrażnił).

Ma wyższe stężenie kwasu glikolowego – 7%. Ponadto, znajdziemy tu te same składniki aktywne, co w Pixi: aloes, glicerynę, mocznik, pantenol oraz hydrolat z róży, aminokwasy i łagodzący podrażnienia pieprz tasmański. Nie zawiera alkoholu. Po użyciu pory są zwężone, cera wygląda czysto i zdrowo, jednak nie zauważyłam takiego nawilżenia, jak przy Pixi. Używam go za krótko by mówić o długotrwałym działaniu. Na plus jest tu cena – 42 zł za 240 ml (ponad 2x taniej niż Pixi).

Podsumowując, czy uważam, że tonik The Ordinary 7% Glycolic Acid jest tańszym zamiennikiem Pixi Glow Tonic? Nie!

Pomimo, że obydwa produkty są bogate w składniki aktywne, różnią się od siebie działaniem. Tonik Pixi jest łagodniejszy, delikatniejszy i przyjemniejszy w użyciu, ale działa bardziej nawilżająco i tonująco, niż złuszczająco. Tonik z The Ordinary ma wyższe stężenie kwasu glikolowego i niższe ph, przez co działa bardziej złuszczająco i benefity ze stosowania kwasu glikolowego będą w tym przypadku silniejsze.

Oba produkty są godne polecenia. Wybór zależy od potrzeb skóry, jej wrażliwości i doświadczenia w stosowaniu produktów z kwasami (zawsze zaczynamy od niższych stężeń) oraz od zasobności portfela :-).



You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *