SAMARITE DIVINE CREAM – moja recenzja

krem samarite divine kosmetyki samarite serum samarite samarite balm samarite opinie

Zaczęło się od próbki, którą dostałam do zamówienia i zachęcona zapachem, działaniem i designem opakowań poczytałam o składzie kremu o jakże wzniosłej nazwie – Divine 😉 oraz o marce – Samarite. Czymże się ona wyróżnia na tle innych nowych, polskich, naturalnych marek, których ostatnio wyrasta jak grzybów po deszczu?

Na pewno nie tylko piękną stroną graficzną i górnolotnie brzmiącymi nazwami, które mam nadzieję powstały z przymrużeniem oka :-).

Przede wszystkim wyróżnia się tym, że łączy w sobie bogactwo naturalnych składników (między innymi wyciągów z ziół) i wiekowych zielarskich receptur z aktywnymi substancjami najnowszej generacji o udowodnionym naukowo działaniu. Dla mnie to połączenie idealne, bo zawsze preferuję naturalne składy, bez kontrowersyjnych składników i szkodliwych konserwantów, ale czasem brakuje mi w nich jakiegoś kopa :-). Po więcej informacji i ciekawostek o samej marce zapraszam na ich stronę: https://samarite.eu, okraszoną magicznymi zdjęciami Agnieszki Lorek.

Przechodząc już do samego bohatera wpisu, rzadko się zdarza, żeby takiej wybrednej osobie jak ja jakiś kosmetyk odpowiadał w 100%, ale krem Divine trafia w punkt. Jakoś tak po prostu do mnie pasuje. Co rano otwieram to piękne pudełko z uwodzicielską Słowianką i moździerzem na wieczku, czuję przyjemny, słodkawy zapach (coś pomiędzy goździkami a coca-colą) i z chęcią oddaje się rytualnemu nawilżaniu skóry 😉

Działanie:

Przyjemnie się go używa, ale też widać, że działa. Mam skórę mieszaną, obecnie w lecie, trochę odwodnioną. Moja skóra po prostu spija ten krem. Zostaje uczucie nawilżenia, ale nie tłustości. I chyba głównie dlatego tak go lubię. Bo czuję, że to nie jest nawilżenie pozorne (silikonami), ani powierzchowne, które będzie się długo wchłaniać (olejami). Krem nie zawiera olejów, i dobrze, bo skóra czasami musi od nich odpocząć (szczególnie w lecie). Zawiera za to całą litanię wyciągów z ziół oraz składniki, które zawsze chętnie widzę w kosmetykach: kwas hialuronowy, niacynamid, xylitol.

Efekty:

Skóra jest przede wszystkim nawodniona i ukojona. Zauważyłam, że kurze łapki, które wychodzą gdy się uśmiecham są mniej widoczne. Być może to tymczasowy efekt, ale to też mnie zadowala. Krem jest treściwy, gęsty, ale jednocześnie ma lekką, nietłustą formułę. Nie rozpulchnia porów, co zdarzało mi się przy innych naturalnych kremach. Używam go głównie rano, zarówno kiedy się nie maluje, jak i pod makijaż – jest idealnym zamiennikiem bazy pod podkład. Szybko się wchłania i nie zostawia lepkiej, ani tłustej warstwy.

Podsumowując, Samarite Divine Cream jest faktycznie boski ;-). Polecam go przede wszystkim osobom, które szukają nawilżenia, nawodnienia skóry, a nie natłuszczenia. Myślę, że najlepiej się sprawdzi dla kobiet 30+. To wiek, kiedy kobieta nabiera czaru i pewności siebie i kosmetyki Samarite to element, który ją w tym mocno wspiera 🙂

Więcej opini i dostępność:

https://www.ceneo.pl/krem_samarite

 

 

 

 

 

 

You may also like

2 komentarze

  1. Zastanawiam się,czy istnieje jakiś krem podobnie działający do kremu Samarite, z dobrym składem, ale tańszy. Jesteś w stanie coś polecić?

    1. Hej 🙂 z tańszych kremów o podobnej konsystencji i działaniu nasuwa mi się tylko Sylveco Lekki Krem Brzozowy.
      Podobnie jak Samarite ma nawilżający Xylitol wysoko w składzie, a także aloes i betulinę.
      W przeciwieństwie do Samarite ma w składzie olejki, ale nie jest tłusty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *